Blog > Komentarze do wpisu
Wycieczka do Fortu Gerharda-Świnoujście oraz do Bunkrów tzw Pętli Boryszyńskiej

 

Witam zainteresowanych lekturą i chętnych popodziwiać moje wypociny z obiektywu:)

Pierwsze zdjęcia to wycieczka do Świnoujśćia, do Fortu Gerharda, chyba najlepiej zachowanego fortu z czasów pruskich, gdzie wysiłkiem całej tam, uprzejmej do bólu załogi zdołali zgromadzić niewiarygodne zbiory militariów, którymi prawdopodobnie nie mogłyby się pochwalić niektóre muzea, gdzie do tego wszystkiego trzeba chodzić w kapciach za zeta...tu nie!!!...wejdziesz, dotkniesz, posmakujesz, zrobisz zdjęcie, zostaniesz rzucony na kolana z okrzykiem..."na glebe Orły"...fantazja. Polecam wszystkim...Na koniec ogłuszająca salwa z działa i pobyt w pruskim kiblu :)

Polecam

Fort Gerharda w całej krasieFort Gerharda...M 8 z czasów pruskich, tyle że tu bardziej agroturystyka militarna:)

Ja ja....naturlich

Ja ja...naturlich (przytakiwał obcokrajowcom nasz rodzimy pruski żołnierz:)-w tłum...lekarz kazał się uśmiechać i przytakiwać :)

sala tortur :)Młody pewnie myśli....ciężar x wysokość x starszyzna x waga...i potem samotne wakacje :)

tak naprawdę, to system przeciągania armat i amunicji...szkopy mieli łby !!!

 Autko z 1900-nych lat

Mercedes klasy L-jak landara z dodatkowym wyposażeniem...za kunia trza se zabulić :)

rynsztunek jak ta lalaTo już koledzy z lat 1939-1945, bardzo mili, chętnie oprowadzą...po komorach spalania :)

Salwa HonorowaTu już bez przekłamań - oficer pruski ładuje w las...cudeńko

bunkry bateriiA to nowe, międzywojenne budownictwo...deweloperzy oddają w stanie surowym otwartym z wodą po kolana i kompletem baterii do latarki :)

Poniżej kilka zdjęć autorstwa starucha, który to zanurzył się za uprzejmojścią pewnej firmy w czeluści umocnień podziemnych, zwanymi potocznie bunkrami, lub jak je kobiety niektóre nazywają "cholerne dziury w ziemi", by zwiedzić jedną z dwóch dostępnych tras mających 4 km...hmmm...długości, to nieodpowiednie słowo, raczej dystans :)

U drzwi

Gospodarze witają...hmmm...mauzerem i garścią amunicji:)

Holl wejściowy:)

To oczywiście przedpokój...przystosowany dla niepełnosprawnych i dla transportu amunicji do baterii naziemnych:)

Subkultura

To niemiejsce na modlitwę...to zamurowany korytarz:)

Drzwi wiejściowe????Jak mówi napis nad drzwiami..."witamy w domu miłości, spokoju-pokój z wami":)

tu byłęm...Tonny Halik

Oczywiście ściana pamiątkowa...dla znajomych...

:)

ten korytarz prowadzi do pomieszczenia gospodyni:)...bardzo miła kobieta

Pan domuTo nie Pan domu, czyli tzw Gospodarz, choć jest pewne podobieństwo :)

Peśek To ostatni piesek gospodarzy...bardzo miły piesek...zdjęcie pamiątkowe zostało zrobione gdy był na spacerku w biegu do sąsiadów, merdając ogonkiem...i czymś na grzbiecie :)

Pozostali domownicyOczywiście gospodarze nie tylko mieli pieski...po przeprowadzce, część zwierzątek wróciła na stare śmieci...a tak poważnie, jacyś kretyni chcieli wybić całą kolonię organizując ogniska i pożary niektórych komnat...debile...

Te zwierzęta są naprawdę nie groźne, nie wplątują się we włosy, są boskie...tyle, że nie wiedzą, jak trafić do ubikacji...za ciemno!!!:)

rodzinka

Jak to w życiu bywa, ciągle któremuś z rodziny na kogoś barkach udaje się przez życie przebrnąć:)

zadowolona wycieczkaZadowolona wycieczka stara się znaleźć drogę powrotną...na daremnie :)

grafitti ala natura

A tu na ścianie natura wyryła swój podpis...ciekawe jak długo jeszcze wytrzymają mury i tunele:)

Ot koniec małej wycieczki...

czekam teraz na pocztówki Wuja Mata z podróży...coś niebawem dorzucę...

Pozdrawiam

 

środa, 20 sierpnia 2008, starucha74
Komentarze
2010/03/03 08:45:25
Tunele długo wytrzymaja bo to solidna budowla. Ciekawa relacja. Polecamy